środa, 9 marca 2016

PRAWDA czy NIEPRAWDA? Obalamy stomatologiczne mity (cz. I).

Na przestrzeni lat wokół tematu zębów narosło wiele mitów i legend. Sprawdźmy więc, czy aby na pewno mają one swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości.


#1 "Kamienia nazębnego się nie usuwa"
NIEPRAWDA. Kamień to nic innego jak siedlisko bakterii, które mają destrukcyjny wpływ na dziąsła. To, czy na zębach danego człowieka osadza się kamień jest zależne od kilku czynników, podstawowym z nich jest jednak indywidualny skład śliny. Nieusuwany kamień narasta i niszczy przyzębie, czego efektem jest rozchwianie zębów i ich utrata.

#2 "Zęby mleczne nie mają korzeni"
NIEPRAWDA. Gdyby nie miały korzeni, nie utrzymałyby się w ustach dziecka. Jednakże mit ten nie wynika z niczego: wyrzynający się ząb stały "popycha" mleczaka od dołu ścierając jego korzeń. Tak więc kiedy ząbek wypada, praktycznie z jego korzenia niewiele już zostało.

#3 "Do dentysty należy iść dopiero gdy boli ząb"
NIEPRAWDA. Ból zęba może świadczyć o tym, że dzieje się coś niedobrego. O wiele lepiej jest temu zapobiegać i odwiedzać stomatologa co najmniej co pół roku (lub częściej, jeśli zachodzi taka potrzeba).

#4 "Leczenie kanałowe boli"
NIEPRAWDA. Leczenie kanałowe przeprowadza się na dwa sposoby: w znieczuleniu lub po uprzednim "zatruciu" zęba. W drugim przypadku w trakcie przystępowania do leczenia ząb jest już martwy, więc siłą rzeczy nie za bardzo ma w nim CO boleć Jeśli jednak okaże się, że w kanałach została żywa tkanka, pacjent jest natychmiast znieczulany.

#5 "Fluor jest szkodliwy i należy go unikać"
PRAWDA/NIEPRAWDA. Fluor może być szkodliwy, jednak tylko wtedy, gdy przyjmiemy jego nadmierną ilość. Używanie pasty do zębów nie daje takiej możliwości. Fluor pomaga natomiast we wzmocnieniu zębów i ochronie przed próchnicą. Więcej o fluorze możesz przeczytać w jednym z moich postów: http://higienistkastomatologiczna.blogspot.com/2015/02/co-nieco-na-temat-fluor.html.

#6 "Kiedy ząb boli, trzeba go usunąć"
NIEPRAWDA. W 90% przypadków wystarczy leczenie zęba (mniej lub bardziej inwazyjne, zależnie od przypadku). Ważne jest, by regularnie odwiedzać dentystę celem kontroli uzębienia. Gdy już jednak doskwiera nam ból, nie warto zwlekać z wizytą.

#7 "Mleko ma pozytywny wpływ na zęby"
PRAWDA/NIEPRAWDA. Mleko zawiera m.in. wapń i witaminę D, które wzmacniają zęby. Jednakże znajduje się w nim również laktoza, czyli tzw. cukier mleczny. Tak więc należy pamiętać, by po spożyciu mleka umyć zęby, a ten pyszny i zdrowy produkt na pewno im nie zaszkodzi.

#8 "Ciąża prowadzi do utraty zębów"
NIEPRAWDA. W trakcie ciąży w organizmie kobiety zachodzi wiele zmian. "Burza hormonów" może negatywnie wpływać na stan dziąseł ciężarnej, próchnica natomiast nie powstaje sama z siebie. Wiele kobiet usprawiedliwia utratę zębów właśnie ciążą; niestety problemy z uzębieniem wynikają najczęściej z faktu spożywania dużej ilości cukru i nocnego podjadania przy jednoczesnym zaniedbaniu higieny i wizyt u stomatologa.

#9 "Droższa pasta myje lepiej"
NIEPRAWDA. Aby pasta spełniała dobrze swoje zadanie, wcale nie musi być droga. Ważne jest jednak, by dobierać ją indywidualnie do potrzeb i zwracać uwagę na skład (m.in. zawartość fluoru). Więcej o tym jak wybrać odpowiednią pastę (i nie tylko) przeczytasz w jednym z moich postów: http://higienistkastomatologiczna.blogspot.com/2015/04/poradnik-jak-dobrac-odpowiednie.html.

#10 "Zdrowe zęby = białe zęby"
NIEPRAWDA. Każdy człowiek ma swój indywidualny, wrodzony odcień zębów. U jednych jest to śnieżna biel, u innych ciemny odcień żółci. Ciemny kolor niekoniecznie musi świadczyć o próchnicy - najczęściej są to przebarwienia spowodowane dietą i stylem życia (kawa, czerwone wino, papierosy), które są problemem czysto estetycznym. Jednakże według badań zęby o nieco ciemniejszym odcieniu (naturalnie ciemnym, nie mówimy tutaj o przebarwieniach) świadczą o mocnej kości. Tak więc zdrowe zęby wcale nie muszą być białe, tak samo jak białe zęby wcale nie muszą być zdrowe - w zakamarkach i przestrzeniach międzyzębowych może czaić się próchnica.



sobota, 9 stycznia 2016

Profesjonalne wybielanie zębów - moje wrażenia

Już od dłuższego czasu zastanawiałam się nad zabiegiem wybielania zębów w gabinecie. Muszę przyznać, że odrobinę się tego obawiałam. Praktycznie od zawsze zmagam się z problemem nadwrażliwości zębów. Mimo, że stosowanie odpowiednich past pomogło mi zminimalizować tę dolegliwość, bałam się, że po wybielaniu będzie gorzej. Na szczęście nie jest :-) Dziś krótka relacja z zabiegu.

Jak wyglądał zabieg i ile kosztował. 

Wybielanie z gabinecie można przeprowadzić na kilka sposobów. U mnie został zastosowany preparat Opalescence Xtra Boost, który nie wymaga użycia specjalnej lampy wybielającej.

Źródło zdjęcia: http://www.projektusmiech.pl/images/wybielanie-2.jpg

Przed przystąpieniem do wybielania założono u mnie rozwieracz warg OptraGate (zdjęcie poniżej). Służy on uzyskaniu swobodnego dostępu do zębów oraz ułatwieniu pacjentowi utrzymania otwartych ust w czasie trwania zabiegu.



Pierwszym krokiem przy wybielaniu jest nałożenie na dziąsła koferdamu, który chroni je przed działaniem środka wybielającego. Koferdam ma postać płynną, po nałożeniu jest utwardzany światłem.

Źródło zdjęcia: http://www.globaldentplus.com/images/stories/virtuemart/product/opaldam_green_4.jpg

Opalescence Xtra Boost jest nakładany prosto ze strzykawki na zęby górne i dolne (tylko na przednią stronę). Ten stosowany u mnie miał kolor czerwony, można się jednak spotkać z innymi wariantami kolorystycznymi. Po nałożeniu preparatu odczekuje się 15-20 minut. Następnie zmywa się pierwszą warstwę wacikami oraz strumieniem wody, osusza i nakłada kolejną. Środek można nałożyć maksymalnie 3 razy. Cały zabieg trwa około godziny.

Źródło zdjęcia: http://www.sbiancamentodentale.biz/specialimages/4/05.jpg

Wybielanie tego typu kosztuje około kilkuset złotych (w zależności od gabinetu), zazwyczaj od 600 zł wzwyż.

Moje odczucia w trakcie trwania zabiegu.

Sam fakt, że przez godzinę trzeba mieć otwarte usta wydaje się niemal przerażający. Jednak w przypadku wybielania używany jest szczękorozwieracz lub coś podobnego więc nie jest tak źle. Chociaż w przypadku  OptraGate, mimo używania ślinociągu, ślina po jakimś czasie przedostaje się pod ów wynalazek i zaczyna spływać po brodzie ;-)

Po nałożeniu pierwszej warstwy nie czułam absolutnie nic. Przy drugiej zaczęłam coś czuć - nie mogę tego nazwać bólem, raczej w dosyć nieprzyjemny sposób czułam, że zęby po prostu są. Przy warstwie trzeciej tak samo, jak przy drugiej. Ale jak dla mnie było to jak najbardziej do przeżycia. Zdarza się, że niektórzy pacjenci proszą o przerwanie zabiegu ponieważ nie są w stanie wytrzymać tego nieprzyjemnego odczucia.

Podczas wybielania należy bardzo uważać, by językiem nie dotknąć zęba posmarowanego preparatem, gdyż 40% stężenie środka jest żrące dla błon śluzowych, skóry i oczu. W związku z tym ostatnim konieczne jest stosowanie okularów ochronnych.

Moje odczucia po zabiegu - pierwszy dzień.

Pierwszy dzień był dość nieprzyjemny. Co jakiś czas czułam przeszywający, samoistny ból zębów, które były wybielane. Odczucie to mogę porównać chyba do wbijania tysiąca małych igiełek.

Moje odczucia po zabiegu - kolejne dni.

O ile pierwszego dnia nie wspominam zbyt pozytywnie, następne nie wskazywały na jakąkolwiek wcześniejsza ingerencję w moje zęby. Być może zawdzięczam to swojej zapobiegliwości - kilka dni przed zabiegiem wybielania zaczęłam stosować codziennie pastę do nadwrażliwych zębów (Sensodyne Fluoride).

Przez dwa tygodnie po wybielaniu należy stosować tzw. "białą dietę" (unikać produktów barwiących zęby: kawy, mocnej herbaty, czerwonego wina, buraczków, jagód itp.) i to zdecydowanie było dla mnie najgorsze. Jak żyć bez kawy? :-)

Uzyskane efekty.

Efekt na pewno nie był w żaden sposób spektakularny, aczkolwiek z całą pewnością zauważalny. Po jakimś czasie włączyłam do codziennego stosowania pastę wybielającą. Zdecydowanym minusem, jaki zauważyłam jest to, że po wybielaniu moje zęby przebarwiają się dużo bardziej, niż wcześniej. Zęby ogólnie pozostały białe, jednak przy linii dziąseł powstały brązowe przebarwienia. Pasty anty-osadowe nie radzą sobie z nimi, więc konieczne będzie przeprowadzenie zabiegu piaskowania.

Moja opinia.

Uważam, że rezultat zabiegu wart był zachodu i poświęcenia. Mimo braku spektakularnego efektu jestem zadowolona, bo moje zęby są teraz bardzo ładne, ich biel wygląda bardzo naturalnie. Na pewno nie byłabym w stanie uzyskać takiego efektu stosując metody domowe (pasty do zębów). Czy zdecydowałabym się na wybielanie ponownie? Tak, i zamierzam to zrobić gdy tylko będę mogła, czyli za pół roku :-) Polecam profesjonalne wybielanie wszystkim, którzy czują taką potrzebę i mogą sobie na to pozwolić. Jednakże osobom z dużą nadwrażliwością radzę rozpoczęcie stosowania past na nadwrażliwość na kilka dni przed wybielaniem. Zabiegi wybielania nie należą do najtańszych, należy jednak uważać, by nie przepłacić. Cena powyżej tysiąca złotych to według mnie przesada.

Na poniższym filmiku możecie dokładnie zobaczyć cały zabieg wybielania preparatem Opalescence Xtra Boost:




niedziela, 13 września 2015

[TEST] Szczoteczka ultradźwiękowa MEGASONEX (część II)

Witam wszystkich po dłuższej przerwie :-)
Dzisiejszy post będzie dotyczył moich spostrzeżeń dotyczących użytkowania szczoteczki MEGASONEX przez kilka tygodni.

Istnieje jedna kwestia, która spędzała mi sen z powiek, mianowicie: największym atutem szczoteczki są emitowane przez nią ultradźwięki, które mają zdolność oczyszczania powierzchni zębów nawet poniżej linii dziąseł. Problem w tym, że fali ultradźwiękowej nie widać ani nie słychać. Zastanawiałam się więc jak pokazać, że owa fala rzeczywiście jest i sprawdzić, czy działa. Zrobiłam więc pewien eksperyment podzielony na dwa dni:

Zarówno pierwszego jak i drugiego dnia, po porannym umyciu zębów "hodowałam" płytkę nazębną przez cały dzień ;-)

Pierwszego dnia przed wieczornym myciem zębów wybarwiłam płytkę tabletkami Red Cote. Umyłam zęby tradycyjną, ręczną szczoteczką i znów użyłam tabletki by sprawdzić skuteczność szczotkowania.



 * Płytka nazębna - wybarwiona na ciemnoróżowo.

Drugiego dnia procedura była podobna jak pierwszego, z tą różnicą, że zęby umyłam szczoteczką MEGASONEX używając trybu bez ruchu, czyli samej fali ultradźwiękowej.


* Płytka nazębna - wybarwiona na ciemnoróżowo.

Jak widać na załączonych zdjęciach, szczoteczka manualna nie usunęła płytki w 100%. W przypadku MEGASONEX, również można zauważyć w niektórych miejscach pozostawioną płytkę, jednak jest jest z pewnością mniej, niż po myciu szczoteczką tradycyjną. I tutaj wielu z Was pewnie się zastanawia: skoro te ultradźwięki są takie fajne i w ogóle, to czy nie powinny bardziej dokładnie oczyścić zębów z bakterii? Myślę, że na obronę szczoteczki mogę powiedzieć, że zapewne przy stosowaniu trybów z ruchami sonicznymi szczoteczka skuteczniej oczyszcza powierzchnie zębów. Uważam jednak, że biorąc pod uwagę fakt, że w "eksperymencie" brały udział tylko i wyłącznie ultradźwięki (bez ruchów sonicznych), wynik jest bardzo dobry.

Podsumowując:
  • MEGASONEX bardzo dobrze radzi sobie z płytką nazębną (bakteryjną), co z pewnością przekłada się na zmniejszone powstawanie próchnicy i zapaleń dziąseł.
  • Mój przyrost próchnicy w okresie testowania szczoteczki = 0. 
  • Używanie szczoteczki MEGASONEX, która przez swoją delikatność jest atraumatyczna dla tkanek jamy ustnej, w połączeniu ze stosowaniem preparatów przeciwdziałających nadwrażliwości, ową przykrą dolegliwość udało się w moim przypadku znacznie zredukować. 
  • Przyrost kamienia nazębnego w miejscach jego najczęstszego występowania = 0.
Mogę więc z czystym sumieniem stwierdzić, że szczoteczka spełnia swoją rolę. 

Zapraszam na stronę:
http://szczoteczkaultradzwiekowa.pl/
http://www.arsdental.pl/

wtorek, 21 lipca 2015

[TEST] Szczoteczka ultradźwiękowa MEGASONEX (część I)

Witam wszystkich :-)

W ostatnim czasie nawiązałam współpracę z firmą ARS DENTAL dotyczącą testowania szczoteczki ultradźwiękowej MEGASONEX. W związku z tym rozpoczynam serię postów na ten temat. Dziś napiszę krótko o tym, jaki jest mechanizm działania takiej szczoteczki, jak będzie przebiegać jej testowanie i jakich efektów się spodziewam oraz jakie wrażenie wywarł na mnie produkt po pierwszym użyciu.

Szczoteczka ultradźwiękowa łączy ruchy soniczne z falami ultradźwiękowymi o częstotliwości terapeutycznej 1,6 MHz, które mają działanie m.in. antybakteryjne. Używanie takiej szczoteczki ogranicza się do delikatnego przesuwania nią po zębach, ponieważ całą "brudną robotę" wykonują za nas ultradźwięki. Wychodzą one aż 5mm poza obszar włosia szczoteczki, co umożliwia usunięcie płytki z przestrzeni międzyzębowych oraz powierzchni poddziąsłowych.

Produkt otrzymałam w bardzo estetycznym opakowaniu, w skład którego wchodzi szczoteczka, etui podróżne, dwie wymienne końcówki (miękka i średnio twarda), dwuczęściowa ładowarka (stojaczek i kabel) oraz instrukcja użytkowania.







Szczoteczkę będę testować na sobie. W dzisiejszym poście opiszę wrażenia po pierwszym użyciu, następnie kolejno po 2 i 6 tygodniach używania.

Aby określić swoje oczekiwania co do działania szczoteczki muszę najpierw krótko scharakteryzować moje zęby i przyzębie:

  • zęby dość mocno nadwrażliwe
  • skłonność do podrażnień i opuchnięć dziąseł, czasem krwawień
  • skłonność do odkładania się kamienia nazębnego i przebarwień, szczególnie w okolicy dolnych zębów przednich
  • w chwili obecnej zęby wolne od próchnicy
Czego więc oczekuję od szczoteczki? A no przede wszystkim tego, żeby skutecznie usuwała płytkę nazębną (brak płytki = gładkość powierzchni zębów, którą wyczuwamy językiem). Skuteczne usuwanie płytki jest równoznaczne z brakiem nowych ubytków próchnicowych. Producent zapewnia o bardzo dobrym wpływie na dziąsła i ogólnie delikatności dla tkanek, tak więc szczoteczka powinna okazać się idealna dla moich wrażliwych zębów. Biorąc pod uwagę fakt, że w gabinetach stomatologicznych używa się ultradźwięków do usuwania kamienia nazębnego to spodziewam się, że o ile MEGASONEX niekoniecznie usunie kamień z moich zębów, to przynajmniej zahamuje jego powstawanie.

Po pierwszym umyciu zębów szczoteczką MEGASONEX jestem pozytywnie zaskoczona. Szczoteczka jest bardzo poręczna; główka jest mała, dzięki czemu łatwo jest nią dotrzeć w trudno dostępne miejsca. Wybrałam końcówkę z miękkim włosiem i muszę przyznać, że jest ono naprawdę bardzo, bardzo miękkie. Dzięki temu szczoteczka jest całkowicie atraumatyczna i delikatna dla zębów i dziąseł. Posiada ona trzy tryby pracy:
  • tryb normalny - 18 000 ruchów sonicznych na minutę (drgań) + fala ultradźwiękowa
  • tryb delikatny - 9 000 ruchów sonicznych na minutę + fala ultradźwiękowa
  • tryb bez ruchu - tylko fala ultradźwiękowa
Mimo, iż nie "szorowałam" zębów a jedynie delikatnie przesuwałam szczoteczką po zębach, powierzchnia szkliwa po umyciu była zaskakująco gładka i wypolerowana.


Zapraszam na stronę:
http://szczoteczkaultradzwiekowa.pl/
http://www.arsdental.pl/

niedziela, 19 lipca 2015

Muzem Stomatologii

Całkiem niedawno miałam okazję odwiedzić wystawę "Urok starego gabinetu stomatologicznego" w Muzeum Częstochowskim. Postanowiłam zamieścić na blogu relację z tej wystawy, która niczym wehikuł czasu przeniosła mnie do przeszłości.



Ekspozycja była pełna różnorodnych przedmiotów, od foteli i aparatur rentgenowskich po drobne narzędzia i instrumenty.

Podstawowym elementem wyposażenia gabinetu jest fotel dentystyczny. Podobnie jak większość narzędzi ewoluował on przez wiele lat, począwszy od prostych konstrukcji przypominających zwykłe krzesło, przez coraz bardziej złożone siedziska, których wykonanie ułatwiało przeprowadzanie zabiegów. Fotele dentystyczne z przeszłości mogą budzić zaskoczenie, podziw, a zapewne niejednokrotnie przyprawiają o dreszcze. Niektóre z nich niczym nie przypominają foteli, jakie znajdują się we współczesnych poradniach.






Oprócz foteli przemianom ulegały również inne sprzęty oraz akcesoria. Na wystawie zostało zaprezentowane m.in. dawniej stosowane urządzenie do wykonywania zdjęć RTG oraz spluwaczki.










Również mniejsze elementy, takie jak kleszcze czy narzędzia do usuwania kamienia nazębnego ulegały przemianom, choć w ich wypadku nie były to zmiany tak diametralne. Wiele z nich przypomina te stosowane współcześnie.







Podstawowe artykuły pozwalające na zachowanie zdrowia i higieny jamy ustnej także się zmieniły. Dziś na sklepowych półkach nie znajdziemy już proszków do czyszczenia zębów. Na wystawie zaprezentowano również wiele produktów wiodących dziś firm, takich jak Colgate, Listerine czy Corega z czasów, kiedy dopiero zdobywały renomę i uznanie w oczach stomatologów oraz zwykłych ludzi.

Jak można zauważyć na jednym z poniższych zdjęć, niegdyś kokaina była powszechnie stosowanym środkiem w stomatologii ;-)






Dodatkowym uzupełnieniem wystawy były zwracające uwagę starodawne tabliczki informacyjne.







Wystawa zaprezentowana na powyższych zdjęciach pochodzi ze zbiorów lek.stom. Piotra Kuźnika. Zapraszam na stronę http://muzeumstomatologii.pl/.

środa, 15 kwietnia 2015

PORADNIK: Jak dobrać odpowiednie preparaty i akcesoria do higieny jamy ustnej?

Szczoteczka - twarda czy miękka? Pasta - ta, czy może inna? Która płukanka? Jeśli miewasz podobne dylematy, ten post jest właśnie dla Ciebie :-)

To, jakich środków i akcesoriów powinniśmy używać, zależy przede wszystkim od indywidualnych cech i potrzeb zębów oraz całej jamy ustnej.

Uwaga! Wpis ten ma charakter orientacyjny. Każdy problem z zębami i jamą ustną powinien być konsultowany ze stomatologiem. Zaleci on stosowanie odpowiednich środków i akcesoriów do higieny.


Nie masz większych problemów z zębami ani dziąsłami, nie masz nadwrażliwości.

Szczoteczka:
Z włosiem miękkim lub średnio twardym. Warto również zastanowić się nad zakupem szczoteczki elektrycznej.

Pasta:
Podstawą codziennej higieny powinna być pasta z fluorem (ok. 1400-1500ppm). Można wybrać dodatkowo pastę wybielającą, która usunie z zębów osady z pokarmów (kawa, herbata). W tej konfiguracji pasty wybielającej można używać np. rano, a w ciągu dnia i przed snem myć zęby pastą o większej zawartości fluoru.
Przykładowe produkty: Pasta z fluorem - Elmex przeciw próchnicy, Colgate Maximum Cavity Protection, Colodent Mocne Zęby. Pasta wybielająca - Blanx Classic, Elgydium Whitening.

Płukanka:
Zwalczająca bakterie i płytkę nazębną, odświeżająca oddech. Płukanki zazwyczaj zawierają ok. 200-500ppm fluoru.
Przykładowe produkty: Aquafresh Extra Fresh, Colgate Plax, Listerine Total Care.

Dodatkowe produkty:
Nitka dentystyczna - z fluorem lub bez. Należy wybierać te produkty, które rzeczywiście są nitką a nie tasiemką (tasiemka może ranić dziąsła!).
Przykładowe produkty: Jordan Expanding, Prokudent Zahnseide.

Pijesz dużo kawy i herbaty, Twoje zęby mocno się przebarwiają.

Szczoteczka:
Średnio twarda - będzie ona lepiej usuwała osady nazębne. Również szczoteczka elektryczna będzie dobrym rozwiązaniem.

Pasta:
Pasty delikatnie wybielające mogą nie zdać egzaminu. Warto sięgać po produkty o silniejszym działaniu; należy jednak obchodzić się z nimi rozsądnie, gdyż mogą powodować nadwrażliwość.
Przykładowe produkty: Blanx Anty Osad.

Płukanka:
Można stosować dodatkowo płukanki wybielające (np. Blanx, Denivit Whitening). Jeśli jednak sama pasta przeciw osadom wystarcza, można uzupełnić higienę o klasyczną płukankę odświeżającą oddech (np. Aquafresh Extra Fresh, Colgate Plax, Listerine Total Care).

Dodatkowe produkty:
Nitka dentystyczna - można wybrać zwykłą, klasyczną nitkę (np. Jordan Expanding, Prokudent Zahnseide) lub wybielającą, która dodatkowo usunie przebarwienia z przestrzeni międzyzębowych (np. Jordan Whitening, Prokudent Zahnband Brillantweiss).

Twoje zęby są nadwrażliwe.

Szczoteczka:
Najlepiej miękka, aby nie podrażniać niepotrzebnie wrażliwych miejsc.

Pasta:
Typowo pasta znosząca nadwrażliwość zębów (np. Elmex Sensitive Plus, Sensodyne, Biorepair Plus Wrażliwe Zęby, Colgate Sensitive Pro-Relief). Jeśli Twoje zęby potrzebują również usunięcia osadów i przebarwień, możesz zastosować pasty łączące w sobie cechy wybielania i usuwania nadwrażliwości (np. Blanx Wrażliwe Zęby, Elmex Sensitive Whitening).

Płukanka:
Podstawowa, klasyczna (np. Aquafresh Extra Fresh, Colgate Plax, Listerine Total Care). Jeśli jednak Twoje zęby są bardzo nadwrażliwe i reagują silnym bólem, warto zastosować płukankę przeciw nadwrażliwości (np. Elmex Sensitive, Sensodyne, Biorepair Plus, Listerine Professional Sensitivity Therapy).

Dodatkowe produkty: 
Nitka dentystyczna - zwykła, klasyczna (np. Jordan Expanding, Prokudent Zahnseide).
Inne preparaty na nadwrażliwość (np. Sensigel - do wcierania w miejsca wrażliwe, Elmex żel - dostępny w aptekach; do stosowania raz w tygodniu. Zawiera dużą ilość fluoru).

Na Twoich zębach szybko gromadzi się kamień nazębny.

Szczoteczka:
Średnio twarda, aby lepiej usuwać miękkie osady będące jedną z przyczyn powstawania kamienia. Dobrym rozwiązaniem będzie również szczoteczka soniczna - emituje ona ultradźwięki, które aktywnie walczą z kamieniem nazębnym.

Pasta:
Zapobiegająca odkładaniu się kamienia.
Przykładowe produkty: Elgydium Anti-plaque, Signal Anti-Zahnstein.

Płukanka:
Zapobiegająca odkładaniu się kamienia.
Przykładowe produkty: Listerine Tartar Control.

Dodatkowe produkty:
Nitka dentystyczna - klasyczna, z fluorem lub bez (np. Jordan Expanding, Prokudent Zahnseide).

Twoje zęby są mało odporne na próchnicę.

Szczoteczka: 
Miękka  lub średnio twarda. Szczoteczka elektryczna również może być pomocna w walce z przyrostem próchnicy.

Pasta:
Z zawartością fluoru 1400-1500ppm. Dobrze, gdy zawiera ona dodatkowe składniki przeciw próchnicy (ksylitol, wapń, arginina).
Przykładowe produkty: Elmex Przeciw Próchnicy, Colgate Maximum Cavity Protection, Elgydium Przeciw Próchnicy.

Płukanka: 
Przeciw próchnicy, z zawartością fluoru.
Przykładowe produkty: Elmex Przeciw Próchnicy, Colgate Duraphat, Listerine Professional Fluoride Plus.

Dodatkowe produkty:
Nitka dentystyczna - można wybrać fluorowaną (np. Jordan z fluorem, Elmex Przeciw Próchnicy).
Preparaty z dużą zawartością fluoru (np. Elmex żel - dostępny w aptekach; do stosowania raz w tygodniu).

W Twojej diecie jest dużo produktów zawierających kwasy.

Szczoteczka:
Miękka lub średnio twarda.

Pasta:
Chroniąca szkliwo przed szkodliwym działaniem kwasów.
Przykładowe produkty: Sensodyne Pro Szkliwo (dostępna również w wersji delikatnie wybielającej), Elmex Przeciw Erozji.

Płukanka: 
Klasyczna lub chroniąca szkliwo przed szkodliwym działaniem kwasów.
Przykładowe produkty: Sensodyne Pro Szkliwo, Elmex Przeciw Erozji, Listerine Total Care Enamel Guard.

Dodatkowe produkty:
Klasyczna nitka dentystyczna (np. Jordan Expanding, Prokudent Zahnseide).

Nosisz stały aparat ortodontyczny.

Szczoteczka:  
W tym przypadku konieczne jest stosowanie dwóch rodzajów szczoteczek:
  • Tradycyjna z wyciętym rowkiem, który pozwala na oczyszczenie powierzchni aparatu. Na rynku dostępne są również odpowiednie końcówki do szczoteczek elektrycznych.
Źródło zdjęcia: www.sklep.arsdental.pl

  • Szczoteczka ortodontyczna do czyszczenia przestrzeni między zamkami aparatu.
Źródło zdjęcia: www.wszystkoozebach.com.pl


Pasta:
Dobrana do potrzeb zębów (nadwrażliwość, skłonność do próchnicy itp., patrz odpowiedni punkt w tym poście) lub specjalna dla osób noszących stałe aparaty ortodontyczne (np. OrthoKIN, Ortho Salvia Dental).

Płukanka:
Klasyczna (np. Aquafresh Extra Fresh, Colgate Plax, Listerine Total Care) lub specjalna dla osób noszących stałe aparaty ortodontyczne (np. OrthoKIN, VITIS Orthodontic).

Dodatkowe produkty:
Nitka dentystyczna - używanie zwykłej nitki przy noszeniu aparatu może być uciążliwe i czasochłonne, nie jest jednak niemożliwe. Na rynku są dostępne również specjalne nitki z usztywnioną końcówką, które ułatwiają zabieg oczyszczania (np. Oral-B Super floss).
Irygator - bardzo pomocny w utrzymaniu higieny, nie jest jednak niezbędny (np. Oral-B, Philips).

Masz problemy z dziąsłami i błoną śluzową jamy ustnej.

Szczoteczka:  
Miękka, aby nie podrażniać miejsc problematycznych (np. krwawiących dziąseł).

Pasta:
Specjalna, pomagająca walczyć z chorobami miękkich tkanek jamy ustnej.
Przykładowe produkty: Meridol, Lacalut aktiv, Parodontax, Biorepair Parodontgel.

Płukanka:
Tak, jak w przypadku pasty: przeciwdziałająca zapaleniom błon śluzowych jamy ustnej.
Przykładowe produkty: Listerine Professional Gum Therapy, Eludril, Meridol, Lacalut aktiv, Parodontax.

Dodatkowe produkty:
Klasyczna nitka dentystyczna (np. Jordan Expanding, Prokudent Zahnseide).

Masz nieświeży oddech.

Szczoteczka: 
Miękka lub średnio twarda.

Pasta:
Produkty przeznaczone do walki z nieświeżym oddechem (np. Meridol Halitosis, air-lift).

Płukanka:
Produkty przeznaczone do walki z nieświeżym oddechem (np. Meridol Halitosi, air-lift).

Dodatkowe produkty:
Klasyczna nitka dentystyczna (np. Jordan Expanding, Prokudent Zahnseide).



środa, 1 kwietnia 2015

TEST: Pasty przeciw próchnicy

Tak właściwie każda pasta do codziennego stosowania jest pastą mniej lub bardziej zapobiegającą próchnicy - zdecydowana większość z nich zawiera fluor i/lub inne składniki zapobiegające próchnicy. Są jednak na rynku pasty typowo przeciwpróchnicze. W dzisiejszym poście porównam dwa takie produkty - Elmex i Colgate Maximum Cavity Protection z Neutralizatorem Kwasów Cukrowych.
W przypadku past przeciwpróchnicowych bardzo ciężko byłoby ocenić właściwe działanie - zmniejszenie się występowania próchnicy wymagałoby co najmniej miesięcy stosowania i obserwowania działania. Dlatego też będę dziś oceniać przede wszystkim skład tych past, żeby dowiedzieć się, czy rzeczywiście posiadają właściwości wysoce przeciwpróchnicowe. Wezmę pod uwagę również smak, opakowanie i odczucia po umyciu zębów.

Test ten jest oparty na moich własnych doświadczeniach i dotyczy produktów, które przetestowałam sama na sobie. U każdego człowieka odczucia dotyczące stosowania tych past mogą być różne.

Podsumujmy więc ocenianie w tym teście kryteria:
  • Zawartość fluoru, który przeciwdziała próchnicy. Jego zawartość jest podawana w jednostce PPM. Najczęściej spotyka się pasty o stężeniu fluoru nieprzekraczającym 1500 ppm. Po więcej informacji na temat fluoru, również charakterystykę różnych jego związków zapraszam do mojego posta http://higienistkastomatologiczna.blogspot.com/2015/02/co-nieco-na-temat-fluor.html.
  • Zawartość innych środków o działaniu przeciwpróchnicowym.
  • Smak.
  • Odczucia po umyciu zębów.
  • Opakowanie.
  • Cena.

Elmex Przeciw Próchnicy - jedna z popularniejszych past do zębów. Jest dość szeroko dostępna, można ją kupić z pewnością w każdym markecie czy drogerii.


Źródło zdjęcia: www.aptekajakmarzenie.pl


  • Zawartość fluoru - 1400 ppm. Plus za to, że fluor występuje w tym produkcie w postaci aminufluorku (tworzy warstwę ochronną na powierzchni wszystkich zębów).
  • Zawartość innych środków o działaniu przeciwpróchnicowym - brak.
  • Smak - nie jest przyjemny ani nieprzyjemny. Raczej neutralny.
  • Odczucia po umyciu zębów - Opisany wyżej smak powoduje, że brak tutaj uczucia odświeżenia. Jednak same zęby są dobrze wyczyszczone.
  • Opakowanie - poręczne, wygodne. Tubkę można postawić (za to plus). Trudno natomiast wycisnąć z opakowania resztę pasty.
  • Cena - ok 10-12 zł. Nie jest to cena wygórowana, raczej do przyjęcia.
Pasta występuje również w wersji dla dzieci.

Colgate Maximum Cavity Protection z Neutralizatorem Kwasów Cukrowych - nowość na polskim rynku. Niestety, nie jest jeszcze dostępna w niektórych większych sklepach.

Źródło zdjęcia: www.poradnikhandlowca.com.pl


  • Zawartość fluoru - 1450 ppm. Minus za to, że fluor występuje w tym produkcie pod postacią monofluorofosoranu sodu (jest mniej skuteczny niż inne popularne związki fluoru).
  • Zawartość innych środków o działaniu przeciwpróchnicowym - węglan wapnia (wapń wzmacnia kości i zęby) i arginina (neutralizuje kwasy wytwarzane przez bakterie, więc bezpośrednio zapobiega powstawaniu próchnicy).
  • Smak - miętowy; przyjemny, świeży.
  • Odczucia po umyciu zębów - pasta fajnie odświeża. Co więcej, zęby są bardzo dobrze umyte i wypolerowane, nawet w zakamarkach.
  • Opakowanie - tubkę można postawić, opakowanie jest poręczne. Wyciśnięcie resztki produktu z opakowania nie stanowi żadnego problemu.
  • Cena - ok 11-12 zł, w promocji 7,50zł. Uważam, że to świetna cena jak za tak dobry produkt.
 Pasta występuje również w wersji wybielającej i dla dzieci.

Za każde kryterium przydzielam paście od 0 do 5 punktów. Maksymalnie do zdobycia 30 punktów.


* W obu pastach zawartość fluoru jest podobna. Elmex otrzymał 5 punktów za fluor w postaci aminofluorku. 

W moim porównaniu wygrywa zdecydowanie Colgate Maximum Cavity Protection z Neutralizatorem Kwasów Cukrowych - wyprzedza Elmex aż o 9 punktów. Pasta ta jest produktem nowym na naszym rynku, jednak jej innowacyjność może odnieść naprawdę bardzo pozytywny skutek w przeciwdziałaniu próchnicy.

Masz inne odczucia na temat przetestowanych past? A może używałeś produktów innych firm, które okazały się skuteczne? Podziel się swoją opinią w komentarzu :-)