sobota, 9 stycznia 2016

Profesjonalne wybielanie zębów - moje wrażenia

Już od dłuższego czasu zastanawiałam się nad zabiegiem wybielania zębów w gabinecie. Muszę przyznać, że odrobinę się tego obawiałam. Praktycznie od zawsze zmagam się z problemem nadwrażliwości zębów. Mimo, że stosowanie odpowiednich past pomogło mi zminimalizować tę dolegliwość, bałam się, że po wybielaniu będzie gorzej. Na szczęście nie jest :-) Dziś krótka relacja z zabiegu.

Jak wyglądał zabieg i ile kosztował. 

Wybielanie z gabinecie można przeprowadzić na kilka sposobów. U mnie został zastosowany preparat Opalescence Xtra Boost, który nie wymaga użycia specjalnej lampy wybielającej.

Źródło zdjęcia: http://www.projektusmiech.pl/images/wybielanie-2.jpg

Przed przystąpieniem do wybielania założono u mnie rozwieracz warg OptraGate (zdjęcie poniżej). Służy on uzyskaniu swobodnego dostępu do zębów oraz ułatwieniu pacjentowi utrzymania otwartych ust w czasie trwania zabiegu.



Pierwszym krokiem przy wybielaniu jest nałożenie na dziąsła koferdamu, który chroni je przed działaniem środka wybielającego. Koferdam ma postać płynną, po nałożeniu jest utwardzany światłem.

Źródło zdjęcia: http://www.globaldentplus.com/images/stories/virtuemart/product/opaldam_green_4.jpg

Opalescence Xtra Boost jest nakładany prosto ze strzykawki na zęby górne i dolne (tylko na przednią stronę). Ten stosowany u mnie miał kolor czerwony, można się jednak spotkać z innymi wariantami kolorystycznymi. Po nałożeniu preparatu odczekuje się 15-20 minut. Następnie zmywa się pierwszą warstwę wacikami oraz strumieniem wody, osusza i nakłada kolejną. Środek można nałożyć maksymalnie 3 razy. Cały zabieg trwa około godziny.

Źródło zdjęcia: http://www.sbiancamentodentale.biz/specialimages/4/05.jpg

Wybielanie tego typu kosztuje około kilkuset złotych (w zależności od gabinetu), zazwyczaj od 600 zł wzwyż.

Moje odczucia w trakcie trwania zabiegu.

Sam fakt, że przez godzinę trzeba mieć otwarte usta wydaje się niemal przerażający. Jednak w przypadku wybielania używany jest szczękorozwieracz lub coś podobnego więc nie jest tak źle. Chociaż w przypadku  OptraGate, mimo używania ślinociągu, ślina po jakimś czasie przedostaje się pod ów wynalazek i zaczyna spływać po brodzie ;-)

Po nałożeniu pierwszej warstwy nie czułam absolutnie nic. Przy drugiej zaczęłam coś czuć - nie mogę tego nazwać bólem, raczej w dosyć nieprzyjemny sposób czułam, że zęby po prostu są. Przy warstwie trzeciej tak samo, jak przy drugiej. Ale jak dla mnie było to jak najbardziej do przeżycia. Zdarza się, że niektórzy pacjenci proszą o przerwanie zabiegu ponieważ nie są w stanie wytrzymać tego nieprzyjemnego odczucia.

Podczas wybielania należy bardzo uważać, by językiem nie dotknąć zęba posmarowanego preparatem, gdyż 40% stężenie środka jest żrące dla błon śluzowych, skóry i oczu. W związku z tym ostatnim konieczne jest stosowanie okularów ochronnych.

Moje odczucia po zabiegu - pierwszy dzień.

Pierwszy dzień był dość nieprzyjemny. Co jakiś czas czułam przeszywający, samoistny ból zębów, które były wybielane. Odczucie to mogę porównać chyba do wbijania tysiąca małych igiełek.

Moje odczucia po zabiegu - kolejne dni.

O ile pierwszego dnia nie wspominam zbyt pozytywnie, następne nie wskazywały na jakąkolwiek wcześniejsza ingerencję w moje zęby. Być może zawdzięczam to swojej zapobiegliwości - kilka dni przed zabiegiem wybielania zaczęłam stosować codziennie pastę do nadwrażliwych zębów (Sensodyne Fluoride).

Przez dwa tygodnie po wybielaniu należy stosować tzw. "białą dietę" (unikać produktów barwiących zęby: kawy, mocnej herbaty, czerwonego wina, buraczków, jagód itp.) i to zdecydowanie było dla mnie najgorsze. Jak żyć bez kawy? :-)

Uzyskane efekty.

Efekt na pewno nie był w żaden sposób spektakularny, aczkolwiek z całą pewnością zauważalny. Po jakimś czasie włączyłam do codziennego stosowania pastę wybielającą. Zdecydowanym minusem, jaki zauważyłam jest to, że po wybielaniu moje zęby przebarwiają się dużo bardziej, niż wcześniej. Zęby ogólnie pozostały białe, jednak przy linii dziąseł powstały brązowe przebarwienia. Pasty anty-osadowe nie radzą sobie z nimi, więc konieczne będzie przeprowadzenie zabiegu piaskowania.

Moja opinia.

Uważam, że rezultat zabiegu wart był zachodu i poświęcenia. Mimo braku spektakularnego efektu jestem zadowolona, bo moje zęby są teraz bardzo ładne, ich biel wygląda bardzo naturalnie. Na pewno nie byłabym w stanie uzyskać takiego efektu stosując metody domowe (pasty do zębów). Czy zdecydowałabym się na wybielanie ponownie? Tak, i zamierzam to zrobić gdy tylko będę mogła, czyli za pół roku :-) Polecam profesjonalne wybielanie wszystkim, którzy czują taką potrzebę i mogą sobie na to pozwolić. Jednakże osobom z dużą nadwrażliwością radzę rozpoczęcie stosowania past na nadwrażliwość na kilka dni przed wybielaniem. Zabiegi wybielania nie należą do najtańszych, należy jednak uważać, by nie przepłacić. Cena powyżej tysiąca złotych to według mnie przesada.

Na poniższym filmiku możecie dokładnie zobaczyć cały zabieg wybielania preparatem Opalescence Xtra Boost: